Miami jest oddalone od Clearwater o 285 mil, czyli jakieś 450 kilometrów, w kierunku południowym. Jako że w Clearwater było chłodno, jakieś 17 stopni, a w Miami ponad 20, postanowiliśmy pojechać tam na 1 dzień. Odległość dość duża jak na 1 dniowy wypad, ale w Stanach nikogo to specjalnie nie przeraża.
Liczyliśmy że po drodze zobaczymy aligatory, które lubią się wygrzewać na słońcu tuż obok ulic. Jednak wzdłuż trasy którą jechaliśmy zamontowano siatki, które uniemożliwiają tym miłym zwierzakom wtargnięcie na drogę.
Wyjechaliśmy ok. 9.00, na miejscu byliśmy o 13.00. Zdążyliśmy w sam raz na show w Seaquarium.
Delfiny w basenie:
Rekiny:
Pokaz z udziałem Orki i delfinów:
Lwy morskie:
Miami:
Dzieci z dziadkiem przed wejściem do oceanarium:
Oceanarium świetne. Są delfiny, orka, rekiny
, aligatory, lwy morskie, płaszczki, foki, żółwie i wieeele innych fajnych atrakcji. Jest też specjalny basen do pływania z delfinami!
My odwiedziliśmy basen w którym pływały sobie delfiny:
Mój synek upolował rekina:
Aligatory wygrzewające się na słońcu:
Pokaz z udziałem orki i delfinów:
Rybki w nagrodę po udanym po pokazie:
Pokaz z udziałem fok i lwów morskich:
Tagi: aligatory, delfiny, Floryda, miami, oceanarium, orka, rekiny
Zamieść link do tego artykułu:








Listopad 21st, 2010 at 16:31
Zdjęcia piękne, byłam na Florydzie ale tam nie dotarłam nie można zwiedzić w dwa tygodnie całą Amerykę , ale jadę tam w sierpniu 2011 i dalej bede zwiedzała pozdrawiam
Listopad 21st, 2010 at 18:52
Dzięki. Oceanarium jest fajne, szczególnie dla dzieci, ale nie tylko. W ogóle Miami robi wrażenie, przypominają się “Policjanci z Miami”
Wadą tego miasta jest tylko to że jest dość duże i niestety boryka się z typowymi problemami, czyli korkami…
Ale poza tym jest piękne. Wieżowce na tle wody, błyszczące w słońcu – bajka!