Coraz niepokojące są doniesienia z USA, dotyczące wycieku ropy naftowej z platformy zatopionej na Zatoce Meksykańskiej. Plama przemieszcza się na północ, w stronę wybrzeża Luizjany, Missisipi, Alabamy, oraz Florydy. Jeśli chodzi o Florydę, to są to rejony północnej Florydy, a nie samego półwyspu. Zapewne nie dotkną rejonu który mniej najbardziej interesuje, czyli rejonu Tampa Bay. Plamę na Zatoce Meksykańskiej obrazuje poniższa mapa. Kolorem żółtym zaznaczono teren zanieczyszczony ropą na dzień 3. maja.
Wygląda więc na to, że na całe szczęście moje ulubione rejony zachodniej Florydy nie ucierpią na tej katastrofie. Poza tym władze Florydy mają więcej czasu niż bliższe stany na przygotowanie akcji ratunkowej, zwłaszcza przygotowania zapór.
Rozmawiałem dziś z kolegą który mieszka w New Port Richey, niedaleko Tampa. Oni w ogóle nie przejmują się tym wyciekiem, gdyż nie zagraża on temu rejonowi. Tak więc o ile do północnych wybrzeży stanu Floryda plama ropy może dotrzeć, to do wybrzeży półwyspu Floryda – już nie.
Trzymamy kciuki!
Poniżej link do programu w TVN CNBC dotyczącego plamy ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej i jej wpływu na cenę nieruchomości. Obejrzyj.
Jeśli nie możesz obejrzeć filmu, pobierz flash player 10: http://get.adobe.com/flashplayer/
Tagi: Floryda, plama ropy, Zatoka Meksykańska
Zamieść link do tego artykułu:


