Z Pensylwanii na Florydę jechaliśmy samochodem. Spora wyprawa, 2200 km. Jechaliśmy 22 godziny, bez noclegu, z przerwami na tankowanie, jedzenie, itp. Co ciekawe, przejechaliśmy całą Amerykę z północy na południe, a nie widzieliśmy po drodze żadnego miasta. Droga nie przebiega przez żadną większą miejscowość, przez ponad 2000 km. Nie ma żadnych świateł, żadnego skrzyżowania. Co kilkadziesiąt mil są zjazdy na tankowanie i jedzenie, odpowiednio Gas Exit i Foot Exit. Foot Exit to oczywiście fast food’y jak McDonald’s, Wendy’s, KFC, Burger King, czy Taco Bell. Pięć fast food’ów obok siebie. Dla fanów takiego jedzenia – raj!
Jadąc taką drogą możemy ustalić tempomat na 70 mph (ok. 120 mk/h) i jechać tak kilkaset kilometrów nie hamując ani na chwilę! Drogi, zwłaszcza szybkiego ruchu, to jest coś, czego Amerykanom możemy zazdrościć. Podróżowanie nawet na tak dalekie odległości nie jest tak męczące jak w Polsce. Jest też super bezpiecznie. Po pierwsze dlatego, że drogi mają od 2 do 5 pasów w jedną stronę, oddzielonych bardzo szerokim pasem zieleni od pasów w drugą stronę. Ciężarówki mają absolutny zakaz jechania lewym pasem, który niemal zawsze jest wolny. Po drugie, kierowcy przestrzegają przepisów. Jak jest ograniczenie 60 mil/h, to wszyscy jadą co najwyżej 65 mph. Może się to wydawać dość wolno, ale na highway’ach limity są często 75 mph, czyli ok. 130 km/h, co jest w zupełności wystarczające do bezpiecznej i szybkiej podróży, z uwagi na brak przymusowych zwolnień i postojów. Średnia prędkość jaką jeździ się po autostradach w USA to 100 km/h. Gdybyśmy tak mogli jeździć w Polsce, to w sezonie jechalibyśmy z Warszawy do Zakopanego w 4 godziny, a nie jak to jest obecnie w 7.
Dzięki temu że jechaliśmy van’em podróż minęła dobrze, mimo że trwała strasznie długo. Jednak Amerykanie są do tego przyzwyczajeni. Podróż z północnych stanów na wczasy na południe, trwająca 20 godzin to norma. Poza tym odległości w USA pomiędzy miastami, domami, sklepami itp. są na tyle duże że każdy jest do tego przyzwyczajony. Na przykład z domu mojego teścia w Pensylwanii do najbliższego sklepu jedzie się 20 minut, a po większe zakupy do Walamart’u – godzinę.
Stróże prawa czuwają:

Zamarznięta woda spływająca ze skał, jeszcze Pensylwania:
Typowa amerykańska ciężarówka:

Floryda, Nieruchomości Brak komentarzy