To pojęcie jest ważne i zauważalne dla każdego kto styka się z Amerykanami. Widziałem kilka ciekawych publikacji, również z naukowego punktu widzenia, opisujących to zjawisko. W pierwszej chwili Amerykanie kojarzą nam się z popularnym “keep smiling”, czyli uśmiechaniu się zawsze i wszędzie niezależnie od sytuacji. I rzeczywiście jest to prawda, ale pojęcie “amerykański styl życia” jest sporo szersze.
Z mojego punktu widzenia amerykański styl życia to całokształt zachowań społecznych, przyzwyczajeń i tradycji amerykańskich. To zjawisko za które amerykanie są gotowi toczyć wojny. Pamiętam wypowiedź któregoś z polityków po atakach 11 września, że są one zamachem na amerykański styl życia – wartość dla amerykanów najcenniejszą.
Słynne “keep smiling” spotyka się rzeczywiście na co dzień. Ludzie są z natury uśmiechnięci, mili, sympatyczni, otwarci. Mają pozytywne nastawienie do życia i innych ludzi. Co za tym idzie, są bardziej ufni i życzliwi. Zamachy z 11 września rzeczywiście miały wpływ na tę postawę. Wprowadzono po nich liczne zaostrzenia w dostępnie do informacji, w obiegu dokumentów, itp. Wcześniej sprawy załatwiało się ustnie, nawet przez telefon. Teraz urzędy wymagają osobistego stawiennictwa, potwierdzeń na piśmie itp. Nie jest tak łatwo uzyskać amerykańskie prawo jazdy, czy zarejestrować samochód. Otwartość amerykanów jest nadal duża, ale nieco mniejsza niż przed zamachami. Widać też wyższą ostrożność, nieufność do obcych obywateli, zwłaszcza z krajów arabskich.
Inna ciekawa rzecz, to słynny już brak ogrodzeń, brak pancernych zamków w drzwiach, brak konieczności zamykania samochodów itp. Czy pozwolilibyście swoim dzieciom grać w piłkę tuż obok ulicy po której jeżdżą samochody? Ja bym nie pozwolił. A w Stanach to norma. Dzieci bawią się na odsłoniętych trawnikach przed domami i to jest też część amerykańskiego stylu życia. Jest to ich zwyczaj, tak ma być i nikt nie pozwoli aby to się zmieniło. Jak to możliwe, że jest to bezpieczne? Po prostu odpowiedzialność za te dzieci spada na kierowców jadących ulicą. To oni mają pilnować, aby nie doszło do wypadku. Prędkość max. 15 km/h i ani trochę szybciej! Nawet jak dziecko wbiegnie na ulicę to ma pierwszeństwo, kierowca musi się zatrzymać i zaczekać. Gdyby kierowca spowodował wypadek w takiej sytuacji – jest automatycznie uznany za winnego. Podobnie jest w przypadku potrącenia pieszego w mieście.
Są więc pewne regulacje prawne kompletnie różne od europejskich, które jednak znalazły tam zastosowanie i zdają egzamin.
Wrażenie robią też różne ułatwienia dla obywateli / klientów których nie spotykamy w Europie. Np. banki w których sprawy załatwia się bez wychodzenia z samochodu, zupełnie jak w McDonald’s. Albo możliwość zwrotu każdego towaru w sklepie bez podania przyczyny. Zwrotu można dokonać zazwyczaj w okresie 30 dni, ale niektóre sklepy oferują taką możliwość nawet w okresie 1 roku! Zwrot powinien być dokonany za okazaniem paragonu, ale jeśli go nie mamy, to zamiast zwrotu gotówki sklep zaproponuje nam w zamian dokonanie zakupu innych towarów o tej wartości.
Kupno telewizora i oddanie go po miesiącu do sklepu, bo przestał się podobać, jest prawem każdego Amerykanina.
Inny przykład: W sklepach spotykamy się z kasjerkami dobrze po 70-tce. Te miłe Panie spokojnie ale skutecznie obsługują kasy fiskalne, z uśmiechem na ustach dziękują za zakupy. Czy w kraju dobrobytu trzeba pracować na emeryturze? Pewnie nie, ale to jest dużo lepsze zajęcie niż okupowanie miejsc u lekarzy, czy plotkowanie na poczcie. Po prostu aktywizacja zawodowa, a także prospołeczna postawa ludzi skutkuje tym, ze nawet osoby starsze są komunikatywne i aktywne zawodowo. Na prawdę miło na to popatrzeć.
Do tematu wrócę.






Floryda 4 Comments