Październik to na Florydzie koniec upalnego lata, ale też ostatnie tygodnie pory deszczowej. Obecnie jest ok. 30 stC w dzień, ponad 20 w nocy. Deszcz pada raz na tydzień. Woda w Zatoce Meksykańskiej ma ok. 23 st. C, podobno mocno się ostatnio ochłodziła.
Poniżej kilka zdjęć.

Clearwater Beach, Floryda

Clearwater Beach, Floryda

Osiedle na Florydzie

Clearwater Beach, Floryda

Clearwater Beach, Floryda

Clearwater Beach, Floryda

Clearwater Beach, Floryda

Clearwater Beach, Floryda

Motocyklista z pasażerem

Clearwater Beach, Floryda

Ślubne zdjęcia na plaży

Clearwater Beach

Clearwater Beach, Floryda
Dojechaliśmy na Florydę po 22 godzinach drogi z Pensylwanii. Była 7 rano, akurat robiło się widno. Pierwsze palmy które widzimy przy drodze nastrajają super optymistycznie. Zazwyczaj jest też gorąco, ale my trafiliśmy na wyjątkowo chłodne dni, więc upału nie było, tylko jakieś 15 stopni. Jak na początek stycznia to i tak cieszyliśmy się z tego bardzo, choć miejscowi strasznie narzekali na zimno.
Gdy dzień zrobił się już zupełnie jasny, dojechaliśmy do Tampa, dużego miasta, w którym jest m.in. międzynarodowe lotnisko. Pierwsze wrażenia: wszechobecne palmy zachwycają! Są niesamowite, od razu wiemy że jesteśmy w innym świecie. Na niebie piękne słońce, żadnej chmurki. Poza tym wszędzie jest czysto i ładnie. Nawet wiadukty wykonane są z betonu zabarwionego na kolor piaskowca. Niby szczegół, ale można dzięki temu nie otacza nas szarość. Nie ma brzydkich, starych budynków. Wszystko ładniutkie, czyste, zadbane. Na ulicach żadnego papierka, żadnego śmiecia. Samochody idealnie czyste, błyszczące, na pięknych kołach.
Oczywiście, że nie wygląda tak całe miasto. Są jak wszędzie dzielnice biedniejsze, ale ich jadąc głównymi ulicami nie widzimy wcale.
Przejechaliśmy przez Tampa i po kilku milach wjechaliśmy do celu, miasteczka Clearwater.
Są palmy – jest dobrze!
Clearwater, Floryda Brak komentarzy